15
Maj

7 MAKIJAŻOWYCH RAD, KTÓRE DAŁABYM NASTOLETNIEJ SOBIE

Do przygotowania dzisiejszego wpisu natchnął mnie weekend spędzony w rodzinnym domu oraz przeglądanie starych fotografii. Gdy ponownie uświadomiłam sobie jak wyglądałam jakieś dziesięć lat temu, nie wiedziałam, czy mam się śmiać, czy płakać. Takie zderzenie z przeszłością bywa bolesne! 😀 Gdybym mogła, powiedziałabym sobie wtedy, że…

Podkład nie służy do opalania

I naprawdę nie wygląda dobrze na twarzy, gdy jest o trzy tony za ciemny, w dodatku nieprzypudrowany. Gdy dodasz do tego bladą szyję, Twoi znajomi zamiast pomyśleć, że wróciłaś z wakacji, mogą Cię jedynie posądzić o jakąś chorobę nieznanego pochodzenia.

Więcej maskary wcale nie oznacza lepiej

Zamiast fundować sobie pajęcze nóżki na górnych rzęsach, lepiej pomaluj dolne! Wbrew pozorom oko wygląda wtedy znacznie lżej. Pięć warstw tuszu nie zafunduje Ci firanek jak z reklamy, prędzej skończysz z rzęsami sklejonymi w kilka kępek.

Pomadka nude to nie jest cielisty odcień, który funduje Ci brak ust i efekt warg upaćkanych korektorem

Nude to ładny, zgaszony róż lub brudny beż, nieco ciemniejszy od naturalnej barwy Twoich ust, lub będący ich “ładniejszym odcieniem”. To kolor, który akcentuje wargi i podkreśla je w subtelny sposób. Jeśli na zdjęciu masz wrażenie, że gdzieś zgubiłaś swoje usta, to wiedz, że coś się dzieje. 😉

Konturowanie to nie jest kilkukrotne pacnięcie policzków kuleczkami z Avonu

A gdy nie używasz pudru, najpierw będzie widać brązowe plamy, dopiero potem Twoje policzki. W przyszłości oglądając zdjęcia możesz zacząć się zastanawiać, czym się tak ubrudziłaś. 😉

Cienie się rozciera, zawsze

Jeśli na twojej powiece można dokładnie policzyć ilość użytych kolorów i określić ich wyraźne granice, to znaczy, że jeszcze musisz popracować nad makijażem oka. Blenduj, blenduj i jeszcze raz blenduj.

Maluj się przy świetle dziennym

Nieodpowiednie światło w łazience potrafi wyrządzić czasem wielką krzywdę. Nie zdziw się, gdy po wyjściu z domu koleżanki będą szeptać pod nosem, że przesadziłaś z różem, czy bronzerem.

 

Nitki zamiast brwi nie dodają uroku

Nie skub ich nadmiernie, bo nie masz pewności, że Ci odrosną. W przyszłości będziesz cenić każdy włosek i codziennie uzupełniać ich braki kredką lub cieniem. Moje brwi są doskonałym dowodem na to, że niektórych błędów młodości nie da się cofnąć.